Ujrzałam wśród drzew jezioro z wodospadem. Na taflę wody w jeziorku padały promienie słońca.
Jeszcze nigdy nie widziałam tak pięknego miejsca i niesądziłam że kiedykolwiek zobaczę.Spojrzałam z niedowierzaniem na mojego chłopaka , który właśnie wyciągał spod drzewa koc oraz piknikowy koszyk.
-Wnioskuję z twojej miny że niespodzianka się podoba-zaśmiał się.
-Jasne że się podoba-rzuciłam się chłopakowi na szyję.Po chwili Maxi ruszył brzegiem do wielkiej skały obok wodospadu.Kiedy tam doszedł rozłożył koc i wyjął z koszyka przeróżne smakołyki.Usiedliśmu na kocu , podziwiając przepiękny widok.
-Skąd znasz to miejsce?-zapytałam przerywając ciszę.
-Tak naprawdę odkryłem je dwa dni temu.Przed zaproszeniem cię , myślałem nad odpowiednim miejscem.Poszedłem na spacer po lesie.Spacerowałem tak z 2 godziny.W końcu zauważyłem dziwnie resnące drzewa.Rozchyliłem gałęzie i przeszedłem malą dróżką az zobaczyłem to-pokazał ręką widok , którym się rozkoszowalismy.
-Czułam że ta randka będzie magiczna i nie myliłam się-powiedziałam , biorąc do ust truskawkę w czekoladzie.
-Od tej pory to będzie "nasze miejsce"-odparł Maxi.Nalał do plastikowych kubeczków sok jabłkowy.
-Zawsze chciałam takie mieć - mruknęłam.Mój romantyk zaczał przybliżać się do mnie.Poczułam jego oddech na mojej twarzy a potem jego usta na moich.Pocałunek przerwał dzwoniący telefon Maxi'ego.
VIOLETTA
Leon jest u mnie od godziny i jak na razie nie narazaił się mojemu tacie.
-Kolacja-zawołała Olga z dołu.Zeszliśmy do jadalni.Przy stole siedział już tata i Angie.
Nasza gospodyni podała potrawy.Zabraliśmy się do jedzenia.
-Powiedz Leon , jak tam twoi rodzce?
-Dobrze.Jak zwykle pochłonięci pracą.
-A ty masz jakies zainteresowania oprócz muzyki?-zapytał po raz kolejny ojciec.No pięknie , zaczyna się przesłuchanie.
-Motocross.Ścigam się trochę-tata posłał chłopakowi spojrzenie mówiące "moja córka będzie przez ciebie cierpieć , kiedy się zabijesz na motorze".
-Planujesz już swoją przyszłość?
-Jeszce nie.Przyjdzie na to czas.-następnie tata zadawał pytania doyczące życia Leona.Angie popatrzyła na szwagra morderczym spojrzeniem.
-Przepraszam , ale zostawiłem w pokoju Violi telefon a mama może zadzwonić w każdej chwili.Ona nie lubi kiedy nie odbieram-Leon odszedł od stołu.Wiedziałam że chce uwolnić się od taty.
MAXI
Odebrałem telefon.
-Stary ratunku!-usłyszałem w słuchawce głos mojego przyjaciela.
-O Leon , ty jeszce żyjesz-zaśmiałem się.
-Taa.Słuchaj , miałeś rację.Ojciec Violetty robi mi jakieś przesłuchanie.
-Pewnie chce znaleźć powód do uśmiercenia cię.Wiadomo że nie paja uczuciem do chłopaków Violi.
-Nie widziałeś jego miny , kiedy powiedziałem , że jeżdżę na motorach-powiedział.
-Gdzie jesteś?
-W pokoju Violetty-odpowiedział.
-Dobra , zostaw dziewczynie karteczkę i uciekaj przez okno-poradziłem.
-Będzie miał jeszcze bardziej przechlapane-wtrąciła Naty.
-A tak w ogóle o co się wypytywał?-zapytałem.
-Jakie mam plany na przyszłość , czy siedziałem w więzieniu , jakie są moje zainteresowania , i takie tam.
-Wow , radziłbym ci nie skrzywdzić Violi , bo wtedy on skrzywdzi ciebie-odparłem.
-Okey Leon , sorry ale mamy randkę-Naty wyrwała mi z ręki telefon i rozłączyła się.Pocałowałem ją , po czym zaczęliśmy jeść przysmaki.
MARCO
Po raz kolejny zadzwonilem dzwonkiem do drzwi.Stoję przed domem Fran.Od rana sie do mnie nie odzywa.Drzwi otworzyły się i stanął w nich Luca.
-Marco , jak dobrze cię widzieć.
-Dzięki.Jest Francesca?-zapytałem.
-U siebie w pokoju-brunet zaprosił mnie gestem do środka.Wdrapałem się po schodach na górę.Drzwi pokoju Włoszki były uchylone.Wszedłem do środka.Dziewczyna , gdy mnie zobaczyła poderwała się z łóżka.
-Co ty tu robisz?
-Musimy pogadać.Co stało się rano?-Fran spuściła głowę.
-Zaprosiłeś mnie na randkę , chociaż masz dziewczynę-krzyknęła.
-Niby jaką?-byłem zdezorientowany.
-Ta jak jej tam.....Patrizia.
-Zerwaliśmy pół roku temu.Wiedziałabyś , gdybyś zadzwoniła-odpowiedziałem.Nie wierzę ze chodziło jej o moją byłą.
-Dlaczego?-zapytała cicho dziewczyna.
-Bo kocham kogoś innego-odpowiedziałem.Spojrzałem brunetce w oczy.-i ta osoba stoi teraz przede mną.
-Naprawdę?
-Tak.Więć jeszcze raz.Fran , pójdziesz ze mną na randkę?-oczekiwałem na odpowiedź zniecierpliwiony.W końcu ona może nie czuć do mnie tego samego.Spjrzała na mnie.
-Marco ja.......
***
Podoba się?W następnym rozdziale trochę zazdrości.
Teraz kolejna sprawa.Pod jednym postem mam minimum 3 komy.Wiem że możecie nie mieć czasu lub opwiadanie może wam się nie podobać.Przyjmuję krytykę , dlatego piszcie śmiało.
W wykreslence zagłosowała tylko jedna osoba.Dodaję ją jeszcze raz. Kto odpada?Klaudia
Super rozdziały<3 czekam na nextaa ... <3 <3
OdpowiedzUsuńDzięki.Kto odpada?
OdpowiedzUsuńFajny rozdział.Super randka Naxi.A co do wykreślanki....odpada Viola.
OdpowiedzUsuń3.....Ludmila?
OdpowiedzUsuńvioletcia
OdpowiedzUsuń