czwartek, 27 lutego 2014

Odpoczynek

1 komentarz:
Cześć kochane.Chciałabym was uprzedzić żebyście się nie martwiły.Ten odpoczynek,nie znaczy,że zawieszam bloga.Po prostu,jestem chora.Bół gardła,kaszel,osłabienie.Pewnie pomyślicie sobie,że to nic takiego,ale  naprawdę trudno mi cokolwiek napisać.W takim stanie,wena mnie opuszcza.Myślę,że kolejny rozdział powinien pojawić się pod koniec następnego tygodnia.Może czwartek lub piątek.Mam nadzieję,że się nie gniewacie.Wiem,że ostatnio trochę zaniedbałam bloga.Starsznie się z tym czuje.Wiecie ostatnia klasa podstawówki wiąże się z egzaminami końcowymi i masą sprawdzianów.Dlatego ta mała przerwa dobrze mi zrobi.Postaram sie napisać więcej niż jeden rozdział.Będę mogła wstawiać je częściej.
Na przeprosiny mam dla was filmiki z trzema pocałunkami 2 sezonu(Przepraszam,że bez tłumacznia i słaba jakość.Znowu nawaliłam):



piątek, 14 lutego 2014

Rozdział 5 "Spóźnieni'+zgadnij kto to

6 komentarzy:
-Pięknie wyglądasz-usłyszała głos należący do Federico.Odwróciła się.Stał oparty o furtkę sąsiadów.
Podszedł do niej.
-Po co tu przylazleś?-zapytała lekko zdenerwowana.
-Mamy razem zajęcia,więc postanowiłem potowarzyszyć ci w drodze do szkoły.
-Nie musiałeś się tu fatygować-Ferro żwawo ruszyła chodnikiem w stronę szkoly.Na jej nieszczęście Włoch ruszył w ślad za nią.Szli w ciszy,którą przerwal chłopak,zmieniając temat.
-Dzisiaj straszny skwar,nie uważasz?-zapytał,upijając łyk soku,kupionego wcześniej.-Chcesz?-podsunął dziewczynie pod nos drugą butelkę.
-Nie!-krzyknęła.Miała dość tego aroganckiego,jej zdaniem,szatyna.Wkurzało ją to że cały czas za nią łaził i próbował się jej podlizać.Nienawidziła przebywać w jego towarzystwie.On z kolei lubił spędzać czas z blondynką.Mimo,że ona cały czas sie na niego wydzierała.Jakaś nieznana siła,wewnątrz niego chciała odgadnąć Ludmiłę,mieć ją blisko siebie.Poznać jej wady,zalety,to co uwielbia i czego nie znosi.Costello pragnął,aby dziewczyna przekonała sie że nie jest taki,za jakiego go uważa.Nagle zahaczył o kamień,a sok wprost z butelki wylał sie na ubranie nastolatki.
-Zwariowałeś?Patrz lepiej pod nogi.
-Przepraszam.Naprawdę nie zauważyłem tego kamienia-próbował załagodzić sytuację.
-Nic nie mów.Przez ciebie muszę wrócić do domu,żeby się przebrać,a zajęcia zaczynają się za osiem minut-Ludmiła zawróciła.Federico bez słowa pobiegł za nią.


Po wejściu do Studia,ruszyła spokojnie korytarzem.Przez okno sali muzycznej zobaczyła Leona.Śpiewał piosenkę,której nigdy nie słyszała.Przekroczyła próg klasy Beto.Szatyn,gdy tylko zobaczył przyjaciółkę,przerwał.
-"Entre dos mundos"-przeczytała szatynka,trzymając w ręku tekst utworu.
-Podoba ci się?
-Jest świetna,ale twoje serce na serio bije między dwoma światami?
-Coś w tym stylu.-chłopak odłożył gitarę-chodzi o to,że mam coraz mnie czasu na motocross.Ostatnio przegapiłem sporo treninngów i jeden wyścig.Miałem wtedy urwanie głowy w Studiu.Lara mnie teraz potrzebuje.Czekają nas ważne zawody,w których wożemy wygrać całkiem pokaźną sumę pieniedzy.Wystarczyłyby nam na nowy sprzęt.Dla mnie i dla Lary.
-Leon,bardzo mi przykro.Wiedz,ze możesz na mnie liczyć.Na resztę przyjaciół też.
-Dziękuje-Verdas przytulił Castillo.Przez ich ciala przezszły przyjemne dreszcze.
-Chodźmy na zajęcia.


Podczas,gdy Francesca,Marco,Camila i Lara męczyli się na zajęciach Gregoria,reszta ich paczki miała lekcje z Angie.Brakowało tylko Federico i Ludmiły.Angeles tłumaczyła właśnie o przerwach w czasie śpiewania,kiedy siedemnastolatkowie wbiegli,zdyszni do klasy.Dziewczyna przebrała się i teraz miała na sobie krótką,różową spódniczkę,biały top z dużym sercem,czarne balerinki oraz skromną,różową bransoletkę na ręce.
-Przepraszam za spóźnienie.Miałam mały wypadek po drodze-wytłumaczyła sie blondynka,obdarzając szatyna wściekłym spojrzeniem,
-Dobrze,rozumiem.Federico a ty?
-Ja jej pomagałem-usiadł obok Tomasa.
-Taa,pomagał-mruknęła Ludmiła.Nauczycielka kontynuowała monolog,podczas,gdy Tomas z chytrym uśmieszkiem patrzył to na Ferro,to na Costello.


Po zajęciach Heredia podszedł do Leona,który wkładał właśnie nuty do swojego plecaka.
-Stary,przyjdź z Maxim,Brodueyem i Marco do baru,po południu.
-Po co?-zapytał zdezorientowany Verdas.
-Pocą to się nogi nocą.Po prostu przyjdźcie.-Chłopaki weszli do auli.Byli tam już pozostali uczniowie praz Pablo.
-Dzień dobty dzieciaki.Dzisiaj omówimy kolejne zaliczenie.Odbędzie sie ono za tydzień-po sali dało sie słyszeć pomróki nastolatków.
-Przydziele wam pary-zaczął nauczyciel-Camila i Broduey,zaśpiewacie "Juntos samos mas".Naty będziesz z Maxim.Wykonacie "Algo se enciende".Kolejna para to Violetta i Leon.Zaśpiewacie "Podemos".Tomas twoja partnerka to Ludmiła.Piosenka dla was to "Ser mejor".Zostali nam Lara i Federico,którzy przedstawią utwór "Entre tu y yo"-wszyscy z uśmiechami na twarzy zapisali przydział w swoich zeszytach.Broduey co chwilę posyłał Cami ukradkowe spojrzenia,Nata przytuliła Maxiego,podczas gdy Leon pocałował Violę w policzek.Ludmi dosiadła sie do Tomasa,ciesząc się,że nie musi być w parze z Federico,kiedy ten omawiał z Larą szczegóły ich duetu.


Po skończonych zajęciach Naty i Maxi odebrali swoje rodzeństwo ze szkoly podstawowej,po czym we czwórkę dotarli na tor motocrossowy.Leon już tam był i rozmawiał z jakimś mężczyzną,około czterdziestki.Był to najprawdopodobniej organizator wyscigów.Nico podszedł do białej barierki,mając widok na kierowców,testujących nowe motory.Był zachwycony światem adrenaliny,światem bez kontroli.Chłopczyk uwielbiał wszelkie dyscypliny sportowe.Najbardziej piłkę nożną lub koszykówkę.Zazwyczaj grał z Tomasem,Leonem,Brodueyem,Marco,Federico,ale najczęściej z Maxim.
-Podoba ci się?-usłyszał za sobą dziewczęcy głos.Za nim stała szatynka w niebieskim kombinezonie.
-No pewnie.
-Hej Nico-podszedł do nich Leon,a za nim Maxi i Naty.-To jest Lara.
-Miło mi.
-Mi również-dziewczyna podała Verdasowi czerwony kask-Leon,na motor.-chłopak odpalił maszynę,po czym wjechał na tor.Przyjaciele patrzyli na niego.przez dobrą godzinę.
-Chodźcie,oprowadzę was-powiedziała po czasie Lara.Wszyscy ruszyli za nią.Dotarli do miejsca,w którym przechowywane były pozostałe motory.Baroni tłumaczyła Lucy i Nico z czego są zbudowane.Maxi co jakiś czas się jej wcinał w zdanie.Często tu bywał,więc sporo wiedział o motorach.
-Przepraszam,macie tu toalety?-zapytała Lucy.
-Tak są tam-Lara machnęła ręką w kierunku budynku,przed nimi.
-Chodź ze mną-zaproponowała Naty
-To ja też pójdę-krzyknął Nico.-czarnowłosa złapał siedmiolatki za ręce,po czym poszła z nimi to toalet.Kiedy wrócili,Navarro zobaczyła...
                 
                                                                     ***
Tak jak obiecałam,jest rozdział.Jak dla mnie ujdzie w tłoku,ale to sami ocenicie.Co zobaczyła Naty?Komentujcie.

Mam dla was nową zabawę.
Wstawiłam trzy zdjecia aktorek z serialu.Zasłoniłam ich twarze.Musiecie zgadnąć kto jest na zdjeciach.
Jeśli wiecie,piszcie w komentarzach.Tylko proszę,o grę fair.






Zachęcam do zamawiania u mnie kolaży.Całusy.Klaudia                

                                              




środa, 12 lutego 2014

Zamówienie+przeprosiny

1 komentarz:
Hej kochani.Na początek chciałabym was przeprosić za to że tak długo nie bylo rozdziału.Naprawdę przepraszam.Po prostu przez pewien czas nie ogarniałam wszystkiego.Teraz piszę kilka kolejnych rozdziałów i zajmuję się jeszcze jedną sprawą(na razie  nie mogę wyjawić jaką).Tutaj rozdział pojawi się może jutro lub pojutrze.

Mam też kolaż dla Wiktorii Szpyrki:

Wiem,nie jest zbyt powalający,dlatego gdyby coś ci się nie podobało to napisz w komie,a postaram sie poprawić.Zapraszam do zamawiania kolaży.Jak wcześniej pisałam możecie zamówić na GG.

Do następnego posta.Klaudia


wtorek, 4 lutego 2014

Metamorfoza+kolaż

3 komentarze:
Siemka kochani.Jak widzicie mój blog przeszedł zmianę.Jak wam sie podoba szablon?Wykonała go znakomita Latte,której serdecznie dziękuje.W nagłówku miała być też Leonetta,ale tak jest super.Blog ma też nową nazwę:Te confieso que sin ti no se seguir(Tłumaczenie:Zdradzę tobie,że bez ciebie nie mogę żyć).

Teraz druga sprawa.Ostatnio zaczęłam zajmować sie kolażami.Oczywiście nie jestem w tym znakomita,ale żle też nie jest.Dlatego zrobiłam kolaż dla mojej kochanej przyjaciółki.Martynko,gdyby nie ty,nie zdecydowałabym się na założenie bloga.Dzięki tobie bardzo polubiłam pisanie.To dla ciebie:
Gdyby ktoś z was,czytelników,chciałby kolaż,to piszcie w komentarzach,pod jakim kolwiek postem,lub na GG(mój numer jest w zakładce'Kontakt")Napiszcie z kim chcielibyście kolaż i czy ma on być z dedykacją.
Całuski,Klaudia.