Federico,Broduey i na samym końcu Tomas i Leon.Ta dwójka to najlepsi przyjaciele,chociaż nie dawno oboje walczyli o względy Violetty.Dziewczyna weszła do sali.Rzuciła sie na przyjaciół,przytulając każdego po kolei.Kiedy rozmawiała z Fran,patrzyła ukradkiem na Leona i Tomasa.Wraz z Hiszpanem stwierdzili,że są dla siebie bardziej jak brat i siostra,ale został jeszcze Verdas.Castillo nie wiedziała,jakie są jej uczucia wobec chłopaka.Na razie są przyjaciółmi.W pewnwj chwili do Violi i Fran podeszła nieznana szatynce dziewczyna,o brązowych oczach i długich,ciemnych włosach.
-Violu,to jest Lara,nowa uczennica-powiedziała Fran.Dziwczyny podały sobie ręce.
-Cześć,jestem Violetta.
-Miło mi-odpowiedziała Baroni(Lara)-Leon dużo o tobie opwiadał.
-Zaprzyjaźniłaś sie z nim?-zapytała Castillo.
-Dzięki niemu trafiłam do Studia.Poznaliśmy się na torze.
-Leon zaczął jeździć na motorze-wtrąciła Włoszka,widząc zaciekawione spojrzenie przyjaciółki.Violetta nie wiedziała,że tyle się tu zmieniło przez ten miesiąc.Nie wiedziała że Leon się tak zmienił.
Po przywiataniu się z przyjaciołką,wyszła ze szkoły.Spacerując chodnikiem myślała o swoim życiu.Jej mama jest chora na Gróźlicę.Mimo tego,uparła sie,żeby pracować.Jest Bizneswoman.Musi utrzymywać siebie i swoją córkę.Ojciec Ludmiły zaginął osiem miesięcy temu.Nikt nie wie,co się z nim stało.Czy umarł,czy zostawił swoją rodzinę?To pytanie dręczyło jego najbliższych.Blondynka robiła,wszysko by pomóc swojej mamie.Jasne,są bogaci,ale kobieta jest coraz słabsza.Ferro w pewnym momencie zderzyła się z kimś i upadła na chodnik.Kiedy podniosła głowę,zobaczyła twarz tej drugiej osoby.
-Uważaj jak łazisz-warknęła.Federico podał jej ręke.Ona wstała,lekceważąc jego gest.
Nienawidziła go.Było tak od początku.Jego slodka buźka, wieczny uśmiech na twarzy i te głupie gadki,denerwowały ją.
-Przepraszam.Co ty taka zamyślona?
-Niech cię to nie obchodzi-burknęła i odeszła.Odkąd jej tata zniknął,zrozumiała swoje wcześniejsze błędy.Była divą,uprzykszała wszystkim i nie liczyła się z nikim.Teraz znalazła przyajaciół,stała się normalna,ale przy Federico znowu była wredną panienką.Weszła do domu.Zamarła kiedy zobaczyła........
***
No i jest pierwszy rozdział.Sorry,że taki głupi i o niczym,ale nie miałam pomysłu na początek.Święta za nami a przed nami Sylwester.Życzę wam szampańskiej zabawy,szczęśliwego Nowego Roku.Sukcesów i wszystkiego,co najlepsze w tym 2014.
Jest nowa historia,ale wykreślanka zostaje.Odpadła Lena.Kto następny?Komentujcie,Klaudia

