niedziela, 27 października 2013

Rozdział 4 "Zadanie'

Brak komentarzy:



                                                                      Leon
-Ej stary one gadają o tobie- powiedziałem i pociągnąłem kumpla w dół.Schowaliśmy się za krzakami.
4 metry dalej usłyszeliśmy głos Fran.
-To zakochałaś się w Maxim czy nie?-to pytanie skierowane było do Naty.
-Ty ona może jednak odwzajemnia twoje uczucia?-szepnąłem.
-Cicho bądź.- odszepnął Maxi. Naty otworzyła usta żeby odpowiedzieć.
-Chłopaki-nie usłyszeliśmy odpowiedzi dziewczyny  ponieważ Andres nas zauważył.-Co wy tu robicie? Leon powinieneś być na torze.
-Andres-Maxi się wkurzył i trzępnął go po głowie.-Musiałeś przyleźć tu TERAZ.
-Przez ciebie Maxi nie dowie się czy jego wybranka go kocha-zaśmiałem się.
-A co wy tu robicie tak w ogóle?
-Podsłuchiwaliśmy dziewczyny zanim nam przerwałeś-warknał Maxi
-Jakie dziewczyny?-spytał Andres.Odwróciliśmy się a dziewczyn nie było.
-No nie wierzę-Maxi oparł się o drzewo.-Dobra chodźmy już na ten tor.
                                                                   Francesca
Usłyszałam Andresa.Odwróciłam się i zobaczyłam Leona i Maxiego siedzących za krzakiem, oraz ich przyjaciela stojącego obok.Dziewczyny też to zauważyły, wiec odeszłyśmy w inne miejsce.
                                                  NASTĘPNY DZIEŃ W STUDIO
                                                                    Camila
Zaraz zaczynają się zajęcia z Gregorio.Postanowiłam trochę wypytać Maxiego.Właśnie do mnie podszedł.
-Maxi słuchaj wiesz że Nata ma chłopaka-postanowiłam go podpuścić
-Co?Kto to?Ja sobie z nim pogadam.
-Co mu powiesz?-zapytałam
-Że ma się od niej odczepić bo ja ją kocham bardziej-odpowiedział i po chwili zakrył usta dłonią.
-Ha wiedziałam że to z ciebie wyciągne-ucieszyłam się.Maxi miał zdziwione spojrzenie.-Naty nie mam chłopaka.Chciałam cię podpuścić.-po tych słowach Maxi chyba się zdenerwował i wszedł do sali. 
Przyszła do mnie Fran.
-A temu co się stało?-zaytała.
-Wyciągnełam od niego że zakochał się w Natalii.
-No nie gadaj-moja przyjaciółka zapiszczała.-Pewnie teraz jak już to wiesz to wcielisz swój  plan w życie-spoważniała.
-Jasne.Chodźmy na zajęcia-złapałam Fran za rękę ciągnąc do sali.
                                                      NA ZAJĘCIACH GREGORIA
-Teraz dobierzecie sie w pary i przygotowujecie choreografię, którą pokażecie za tydzień-rzucił jak zwykle wkurzony nauczyciel.Dobraliśmy się w pary.Ja byłam z Fran,Viola z Ludmi,Leon z Brodwayem.Naty i Maxi zostali sami.-Natalia i Maximiliano jesteście razem w parze.-Wszyscy oprócz nich się usmiechnęli.Wiedziałam ze będziemy mieli takie zadanie, dlatego poprosiłam przyjacioł żeby dobrali się tak, aby Maxi i Naty zostali na lodzie.Pierwsza faza planu zrealizowana.Maxi podszedł do dziewczyny.
-No to jesteśmy w parze-powiedział nieśmiało.
                                                       GODZINĘ PÓŹNIEJ
                                                                  Violetta
Przed chwilą wróciłam ze szkoły.Usłyszłam dzwonek do drzwi.Poszłam otworzyć.W drzwiach stał chłopak,który oblał mnie sokiem.
                                                      
             

-Cześć.Zostawiłaś w barze  bransoletkę-podał  mi zgubę-tak ogólnie jestem Diego.
-Violetta.-odparłam szorstko-skąd masz mój adres?-zapytałam.Chwilę się zastanowił i odpowiedział
-Widziałem cię ostanio w towarzystwie pewnej blondyny.Kiedy poszłaś podeszłem do niej i zapytałem o adres.Powiedziała że mi go nie da, ale ja odparłem że jestem twoim starym kolegą.
-To znaczy skłamałeś?Świetnie.Dziękuje że oddałeś mi bransoletkę a teraz możesz już iść.Do widzenia.- dopiero co go poznałam a już stwierdzam że jest kretynem.
-Masz piękne oczy-powiedział jakby nie słyszał tego co powiedziałam.Dotknął mojego polika.W tym momencie wszedł.........
*******
No i jak?Komentujcie.Wiem że rozdział głownie o Naxi ale nie miałam weny na co innego.
Jak myślicie?Kto wszedł kiedy Diego dotknął policzka Violetty? Klaudia


czwartek, 24 października 2013

Rozdział 3 "To się nie uda'

Brak komentarzy:
                                                                     Maxi
Kiedy niespodziewanie Naty uwolniła się z moich ramion, i wyszła z sali.Pewnie się przestraszyła , że ją pocałuje.Widzi we mnie tylko kolegę.Wiedziałem że to się nie uda.
Dlaczego muszę mieć takiego pecha w miłości?
                                                       Violetta
Leon chciał mnie pocałować, kiedy jakiś chłopak wylał na mnie swój sok.Akurat w  takiej
chwili.Nie wieże.
-Bardzo przepraszam, nie patrzyłem gdzie idę.To moja wina-powiedział brunet.
-To moja ulubiona bluzka-zdenerwowałam się
-Zaraz ci pomogę.Spokojnie-stwierdził
-Nie trzeba.Poradzimy sobie, a ty możesz już iść-Leon chyba nie był w dobrym humorze.
-Dobra, luz.Już idę-rzucił nieznajomy i odszedł.
-Chodźmy już, musisz się przebrać-Leon podał mi swoją bluzę, po czym ruszyliśmy do mojego domu.
                                                       Camila
Broadway zaprosił mnie na spacer po mieście, jak tylko wyszliśmy z Resto. Spacerujemy już 2 godziny.
-Cami mam do ciebie pytanie-zaczął niepewnie mój towarzysz
-Pytaj śmiało-zachęciłam go
-Czy pójdziesz ze mną na ślub mojej kuzynki?
-Jasne..ale jako przyjaciele?
-No pewnie.Dziękuje-chyba trochę posmutniał
                                                 NASTĘPNY DZIEŃ
                                                         Naty
Nie spałam całą noc.Rozmyślałam.Chyba naprawdę zakochałam się w Maxim.Dlaczego wtedy w Studio wydawało mi się że chciał mnie pocałować? Nie to nie możliwe. Zadzwonię do Camili.Wybrałam jej numer.
-Halo-usłyszałam w słuchawce głos przyjaciółki .
-Cześć Cami.Możemy pogadać?
-Jasne
-Zakochałam się w Maxim-wyrzuciłam.
-AAAAAAA. Nareszcie oprzytomniałaś.Musisz spotkać się z Maxim.Wszystko sobie wyjaśnicie.My to znaczy ja urządzę wam magiczna randkę a potem..
-Czekaj-powstrzymałam ją- to że się w nim zakochałam nie znaczy że będziemy razem.On do mnie nic nie czuje.
-No dobra.Przyjdź do parku za pół godziny
-OK
                                                  PÓŁ GODZINY PÓŻNIEJ
                                                       Leon
-Maxi zrozum Viola nic do mnie nie czuje.Kiedy wracaliśmy do jej domu nie odezwała się do mnie słowem.Pewnie podoba się jej ten kretyn co oblał ją sokiem.-próbowałem wytłumaczyć przyjacielowi.
-Naty też nic do mnie nie czuje.To się nie uda.Nie będziemy razem.-wyżalił się.
-Patrz dziewczyny o czymś gadają-wskazałem na Violę, Naty,Ludmiłę,Fran i Cami.-chodź
posłuchamy o czym mówią.
-Zwariowałeś-nie słuchałem go i podeszłe bliżej.
-Ej stary one gadają o......
                                                    *******
I jak podoba się?Komentujcie bo nie będzie czwartego :) Klaudia
Jest też filmik.
                               


                                     

wtorek, 22 października 2013

Zmiana planów

2 komentarze:
No więc, Martyna zrezygnowała z pomaganiu mi przy blogu, dlatego będzie go prowadziła ze mną moja inna koleżanka, która też ma na imię Martyna.Teraz druga sprawa.Wiem , że pierwsze dwa rozdziały były beznadziejne , ale obiecuje że następne będą o wiele lepsze.Postanowiłam że wezmę się do roboty.Tylko proszę komentować. Jeśli wam się spodoba możecie polecić nasz blog znajomym, ponieważ mimo że to początek,nie mamy zbyt dużo odwiedzin.

No i lubiany przeze mnie filmik
Klaudia

czwartek, 17 października 2013

Rozdział 2 "Spotkanie"

3 komentarze:
                                                                      Naty
-No więc-zaczęłam-Maxi jest kochany,przystojny, uczciwy, pomocny.Ma piękne oczy, i ten 
swój słodki uśmiech, ale to tylko przyjaciel.
-Taaaa. Widziałam jak dzisiaj cały dzień się na niego patrzyłaś jak zaczarowana.-odezwała się Lud.
-A to co powiedziałaś nie brzmiało jak byś mówiła tylko o PRZYJACIELU.-podkreśliła Viola.
Wszystkie pokiwały głowami.
-Co wy sugerujecie?-zapytałam , chociaż wiedziałam co miały na myśli.
-A więc, gapisz się na niego cały czas, mówisz o nim jak o księciu, i gdy tylko usłyszysz jego imię
uśmiechasz się.-podsumowała Fran.
-Dobraaaa, to ja już pójde-rzuciłam i ruszyłam w stronę drzwi.Po drodze do domu zastanowiałam się
o tym, co powiedziały moje przyjaciółki. Czy Maxi naprawdę mi się podoba?
                                                                       Violetta
-Nata nie chce się przyznać , a przecież ona i Maxi są dla siebie stworzeni-stwierdziłam
-Dlatego właśnie teraz ja wkraczam do akcji-uśmiechnęła się Cami.Oj.Jak ona coś wymyśliła to będzie się działo.
-Dobra dziewczyny idę się przygotować na spotkanie z Leonem-powiedziałam i ruszyłam do drzwi.
-Idź na te randkę-usłyszałam za sobą.
                                                                         Leon
Weszliśmy z Maxim do mojego pokoju.Muszę się przygotować.Mam półtorej godziny.
                                                                Godzinę później
-Leon stroisz się jak baba!-krzyknął poddenerwowany Maxi z salonu.
-Idę przecież na spotkanie-odkrzyknąłęm mu.
-Tak jasne.To musi być randka inaczej  byś się tak długo nie szykował.-Ale on mnie denerwuje.
-Violetta jest dla mnie ważna . Rozumiesz?
-Tak tak, ale chodźmy mamy pół godziny-powiedział , a ja go zgarnąłem z kanapy, po czym ruszyliśmy do Resto.
                                                                           Violetta
Przyszłam znowu do Resto , Leon zaraz powinien być.O.Dziewczyny jeszcze tu są.
-Ale się wystroiłaś-rzekła Ludmiła, kiedy mnie zobaczyła.

-Nie tylko ty-powiedziała Fran patrząc przed siebie.Odwróciłam się i zobaczyłam Maxiego z Leonem.
On naprawde się odstawił.
-Cześć-powiedzieliśmy w tym samym czasie.
-Przepraszamy za spóźnienie , ale Leon przebierał w ciuchach jak dziewczyna i...-Maxi nie dokończył, bo
Leon pacnął go po głowie.Usiedliśmy do stolika a nasi przyjaciele wyszli.
                                                                           Maxi
Kiedy wyszliśmy z Resto każdy poszedł w swoją strone. Ja udałem się do domu.Nagle sobie przypomniałem
że zostawiłem coś w szkole.Zawróciłem.Wszedłem do sali tanecznej.Zobaczyłam Naty tańczącą układ.
Wtedy przewróciła się.Podbiegłem do dziewczyny i podniosłem ją.
Trzymałem ręce na biodrach Naty, a ona miała ręce na mojej szyi. Patrzyliśmy sobie w oczy.
Nasze twarze były bardzo blisko siebie, kiedy..........
 Loen
Świetnie bawię się z Violą.Byliśmy  na spacerze, i wróciliśmy do Resto . Zamówiliśmy sobie koktajle.
Nasze spojrzenia spotykają się, a moje usta są coraz bliżej jej ust.Nagle...........
*******

2 rozdział. Proszę komentujcie.Widze że wchodzicie.Jak myślicie będzie pocałunek
Leonetty lub Naxi? Klaudia



                                                                 

środa, 16 października 2013

Rozdział 1 "Podoba mi się"

Brak komentarzy:
                                                                  Maxi
Stoję z Cami i Fran przed Studio.Kątem oka spoglądam na Naty. Jest taka piękna. Ups.No tak zapomniałem wspomnieć, że od jakiegoś czasu podoba mi się Naty. Ale lepiej będzie jak jej o tym nie powiem.Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Cami.
-Maxi słuchasz mnie?
-Jasneee-powiedzialem. Tak naprawdę nie wiedziałem o czym rozmawiają.
-Nie prawda ! Cały czas gapisz się na Naty,-odezwała się Fran
-Nasz Maxi się zakochał!OOO-powiedziała Camila
-Chyba zwariowałyście!-rzuciłem i odeszłem w stronę parku.
                                                                 Leon
Dzisiaj zajęcia skończyłem wcześniej. Teraz wracam do domu.O!Dzwoni mój telefon.
-Halo-odezwałem się po odebraniu.
-Cześć Leon.Możemy się spotkać 0 16.00?-to Violetta.Uśmiechnąłem się do siebie.
-Tak jasne.Widzimy się w Resto-zgodziłem się i rozłączyłem.Usiadłem na pobliskiej ławce.Po chwili dosiadł się do mnie Maxi
-Stary, muszę się komuś wygadać -westchnął
-Mów
-Dobra.Więc zakochałem się w pewnej dziewczynie, ale nie wiem czy ona czuje do mnie to co ja do niej.
-Przyjacielu, jestem w tej samej sytuacji-poklepałem go po ramieniu.
-Co to za dziewczyna?-zapytał
-Violetta.A twoja?
-Naty
-UUUU. W twoim przypadku to pewnie miłość od pierwszego wejrzenia-zaśmiałem się
- Bardzo śmieszne!
                                                                Naty
Siedzę właśnie z Ludmi,Violą,Fran i Cami w Resto. Violetta właśnie skończyła rozmowę telefoniczną.
-Umuwiłam się z Leonem za 2 godziny.
-Chociaż jedna z nas ma szansę na związek- mruknęła Cami.
-Chyba że Maxi przyzna się Naty że- zaczęła Fran i spojrzała na mnie.Chyba była zmieszana.Nie wiedziałam o co jej chodzi.-Ojej Luca mnie woła-rzuciała i odbiegła.
-O co jej chodzi?- zapytałam
-Podoba ci się Maxi?-zapytała Ludmi jakby nie słyszała mojego pytania.Nie wiedziałam co odpowiedzieć.
Chwile się zasatanowiłam.
-No więc-zaczęłam-Maxi........

                                                              *******
No i jest 1 rozdział. Mam nadzieję że się podoba. Komentujcie.  Klaudia
                                                     

wtorek, 15 października 2013

Hej!

Brak komentarzy:
Mam na imię Klaudia.Razem z moją koleżanką Martyną chciałybyśmy wypróbować swoje siły w pisaniu bloga.Opowiadania będą jak sam tytuł wskazuje o Naxi i Leonettcie z Violetty.Ale swoje role będą mieli też inni bohaterowie z serialu.Rozdział 1 najprawdopodobniej pojawi się jutro.
Pozdro.