czwartek, 17 października 2013

Rozdział 2 "Spotkanie"

                                                                      Naty
-No więc-zaczęłam-Maxi jest kochany,przystojny, uczciwy, pomocny.Ma piękne oczy, i ten 
swój słodki uśmiech, ale to tylko przyjaciel.
-Taaaa. Widziałam jak dzisiaj cały dzień się na niego patrzyłaś jak zaczarowana.-odezwała się Lud.
-A to co powiedziałaś nie brzmiało jak byś mówiła tylko o PRZYJACIELU.-podkreśliła Viola.
Wszystkie pokiwały głowami.
-Co wy sugerujecie?-zapytałam , chociaż wiedziałam co miały na myśli.
-A więc, gapisz się na niego cały czas, mówisz o nim jak o księciu, i gdy tylko usłyszysz jego imię
uśmiechasz się.-podsumowała Fran.
-Dobraaaa, to ja już pójde-rzuciłam i ruszyłam w stronę drzwi.Po drodze do domu zastanowiałam się
o tym, co powiedziały moje przyjaciółki. Czy Maxi naprawdę mi się podoba?
                                                                       Violetta
-Nata nie chce się przyznać , a przecież ona i Maxi są dla siebie stworzeni-stwierdziłam
-Dlatego właśnie teraz ja wkraczam do akcji-uśmiechnęła się Cami.Oj.Jak ona coś wymyśliła to będzie się działo.
-Dobra dziewczyny idę się przygotować na spotkanie z Leonem-powiedziałam i ruszyłam do drzwi.
-Idź na te randkę-usłyszałam za sobą.
                                                                         Leon
Weszliśmy z Maxim do mojego pokoju.Muszę się przygotować.Mam półtorej godziny.
                                                                Godzinę później
-Leon stroisz się jak baba!-krzyknął poddenerwowany Maxi z salonu.
-Idę przecież na spotkanie-odkrzyknąłęm mu.
-Tak jasne.To musi być randka inaczej  byś się tak długo nie szykował.-Ale on mnie denerwuje.
-Violetta jest dla mnie ważna . Rozumiesz?
-Tak tak, ale chodźmy mamy pół godziny-powiedział , a ja go zgarnąłem z kanapy, po czym ruszyliśmy do Resto.
                                                                           Violetta
Przyszłam znowu do Resto , Leon zaraz powinien być.O.Dziewczyny jeszcze tu są.
-Ale się wystroiłaś-rzekła Ludmiła, kiedy mnie zobaczyła.

-Nie tylko ty-powiedziała Fran patrząc przed siebie.Odwróciłam się i zobaczyłam Maxiego z Leonem.
On naprawde się odstawił.
-Cześć-powiedzieliśmy w tym samym czasie.
-Przepraszamy za spóźnienie , ale Leon przebierał w ciuchach jak dziewczyna i...-Maxi nie dokończył, bo
Leon pacnął go po głowie.Usiedliśmy do stolika a nasi przyjaciele wyszli.
                                                                           Maxi
Kiedy wyszliśmy z Resto każdy poszedł w swoją strone. Ja udałem się do domu.Nagle sobie przypomniałem
że zostawiłem coś w szkole.Zawróciłem.Wszedłem do sali tanecznej.Zobaczyłam Naty tańczącą układ.
Wtedy przewróciła się.Podbiegłem do dziewczyny i podniosłem ją.
Trzymałem ręce na biodrach Naty, a ona miała ręce na mojej szyi. Patrzyliśmy sobie w oczy.
Nasze twarze były bardzo blisko siebie, kiedy..........
 Loen
Świetnie bawię się z Violą.Byliśmy  na spacerze, i wróciliśmy do Resto . Zamówiliśmy sobie koktajle.
Nasze spojrzenia spotykają się, a moje usta są coraz bliżej jej ust.Nagle...........
*******

2 rozdział. Proszę komentujcie.Widze że wchodzicie.Jak myślicie będzie pocałunek
Leonetty lub Naxi? Klaudia



                                                                 

3 komentarze:

  1. Naxiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
    Leonettaaaaaaaaaaaaa
    A jak napisalas ,,nasze twarze były bardzo blosko siebie , kiedy..........
    loen
    (...)
    Chodzi mi o to ze byl loen a nie leon ale kazdemu maze sie zdarzyc.
    Nie wiem czemu ale loen mnie rozbawil :-D
    Pozdrowienia i buziaczki
    Papatki

    OdpowiedzUsuń