-Marco ja przepraszam.Naprawdę nie wiedziałam że zerwałeś z tą dziewczyną.A co do tej randki.....chętnie się z tobą umówię-uśmiechnęła się.Nareszcie , idę na randkę z Fran.
-Super.Wpadne po ciebie jutro 0 13.00 , okey?-zapytałam.
-Okey.-W tym momencie w kieszeni dziewczyny zadzwoniła komórka.Fran odebrała-Halo?...Teraz?..Jest ze mną Marco....dobrze-rozłączyła się.-Musimy iść do Studio , Pablo dzwonił.-wyszliśmy z domu mojej przyjaciółki i ruszyliśmy w stronę Studio.
MAXI
-Smakowały ci babeczki mojej roboty ?-zapytałem Naty , kiedy pakowaliśmy rzeczy do koszyka.
-Bo ci uwierzę , że sam je zrobiłeś-zaśmiała się.
-No jasne że sam je...-na twarzy dziewczyny malowało się niedowierzanie-No dobra moja mama je upiekła.
-Wiedziałam.
-Ale..-przerwałem-Czekaj ktoś dzwoni-nacisnąłem zieloną słuchawkę na mojej komórce-Halo....Jestem z Naty....Dobrze-rozłączyłem się.
-Kto to?
-Pablo.Musimy przyjść do Studio.
-Jest godzina 18.00.
-Widocznie to coś ważnego.Chodźmy.
LEON
Po rozmowie z Maxi'm wrócilem do stołu.Tata Violi , wznowił przesłuchanie.
-Więc , Leonie..-przerwałem mu.
-Przepraszam ale dzwoni do mnie Pablo-odszedłem od stołu.Pablo kazał mi i Violettcie przyjść do szkoły.Wyszlismy z szatynką z jej domu.
CAMILA
Przyszłam z Broduey'em do Studio.W auli byli już wszyscy , łącznie z naszą paczką.
-Przepraszamy, że ściagamy was 2 godziny po zajeciach i do tego w piątek , ale mamy ważne ogłoszenie-zaczął Antonio.
-Odwiedził nas Marotti-do sali wszedł dobrze nam znany mężczyzna z Youmix .Poznalismy go w czasie trwania Talentos21 w zeszłym roku.
-Witam was ponownie-powiedział Marotti.
-Marotti zaproponował nam kontrakt z Youmix.-ogłosił Pablo.
-Tak , bedziemy przez cały dzień nagrywać filmiki z waszym udziałem.Jeżeli mielibyście jakąś nowa piosenkę , to zgłoście sie do mnie , a nagramy to i wstawimy na stronkę-odparł Marotti.Wszyscy zaczęli wiwatować.
-Jest jeszce coś...Nasze Studio zmienia nazwę na OnBeat-krzyknął Beto.Nauczyciele wyszli z auli.Podeszłam do przyjaciół.
-Leon , jak tam spotkanie z tatą Violi?-zapytał Broduey.
-Dzwonil do mnie po ratunek-zaśmial się Maxi.
-Bardzo śmieszne-powiedział Leon.
-Maxi , przećwiczymy naszą choreografię na zaliczenie?-Lara staneła obok bruneta.Złapała go za ręke i pociągnęła w swoją stronę.
-Sorry , ale musimy dokończyć naszą randkę-Naty złapała za drugą ręke chłopaka i przyciągnęła go do siebie.
-Ale my mamy zadanie w parze-Maxi znowu znalazł się u bkou Lary.
-Poćwiczycie kiedy indziej.-chłopak został przciągnięty na stronę Natalii.Właśnie tak zaczęła sie kłótnia.Maxi raz był przciagany na stronę Lary , a raz na stronę Naty.Leon i Tomas zaczęli się pokładać ze śmiechu.
-Tej kłótni nie przbije nawet twoja ucieczka przez okno z domu Violetty-powiedział Hiszpan , nadal sie śmiejąc.Leon pokiwał głową.W tym samym czasie Nata zrobila się jeszce bardziej czerwona ze złości.Dziewczyny jeszcze mocniej szamotały biednego Maxi'ego.
-Trzeba coś zrobić , bo Maxi tam zaraz padnie, a dzieczyny się pozabijają-odezwała się Fran.
-Pomóżcie mi - powiedział Ponte.
-Nie bądź baba i sam zareaguj-odpowiedział mu Marco , na co chłopaki jeszcze bardziej wybuchnęli śmiechem.
-Dobra STOP-krzyknął Maxi-Nie pójdę ani z Larą , ani z Naty.Przepraszam kochanie, ale idę z chłopakami na mecz.-pocałował swoją dziewczynę w policzek i wyszedł z Leonem , Tomasem ,Marco i Broduey'em.Na wszelki wypadek podeszłyśmy z Violą do Naty , żeby nie rzuciła się na Larę.
LUDMIŁA
Wyszłam z auli i ruszyłam do sali tanecznej.Zaczęłam tańczyć układ Gregorio.Po 5 minutach poczułam czyjś wzrok na sobie.W drzwiach stał Federico.
-Pięknie tańczysz-odsłonił swoje białe zęby-Wiesz , chciałem jutro wybrać się na zakupy.Muszę kupić trochę ciuchów i nową gitarę.Poprosilem Violettę żeby ze mną poszła, bo nie wiem gdzie jest galeria, ale ona powiedziała że nie ma czasu iskierowała mnie do ciebie.-Violetta próbuje najwidoczniej na zeswatać,pomyślałam.
-Dobrze pójdę z tobą.Przyjdę do ciebie o 14.00-odparłam.No , dobrze może on mi się podoba , ale Violettcie nic do tego.
-Super.-chlopak zaczął tanczyć tazem ze mną.Po chwili potknęłam się i ...............
***
No i jest kolejny beznadziejny rozdział.Przepraszam was za to , ale niedługo bedzie się działo.Komentujcie.Dodaje wykreślankę.Odpadła Violetta.KTO TERAZ ?Klaudia
Super <3 czekam na nextaa <3
OdpowiedzUsuńlenka
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział <33
OdpowiedzUsuńUuuu walka Naty i Lary :)
Super!
W wykreślance odpada Lena :)
Pozdrawiam
Ania
Lena :*
OdpowiedzUsuńNATI
OdpowiedzUsuńViolletta ale dziecko z ciebie! i głupie opowiadanie kto to czyta
OdpowiedzUsuńa po zatym kto wpuszcza siedmiolatki do internetu
SIEDMIOLATKO wypierdzielaj z blogspot!
ochooo nie umiesz odpowiedzieć wypierdu z blog spota
OdpowiedzUsuńJeżeli tak bardzo nienawidzisz violetty to po co wchodzisz na tego bloga?,
OdpowiedzUsuńNie obchodzi mnie to co o mnie myślisz.Pisz sobie co chcesz ale i tak nie biorę twoich słów na poważnie.
siedmiolatko już wpadnie tu stado blogerek które MNIE lubią więc pożegnaj się z blog spotem
OdpowiedzUsuńPo pierwsze ona nie ma siemiu lat ale ty chyba je masz....Nie pozwole na nią tak mówić jak ci się nie podoba to nie czytaj ani nie wchodź na bloga Klaudi!!!!!!!!
UsuńJak na razie nie mam zamiaru stąd odchodzić.Nie mam też zamiaru tracić czas na kłótnie z tobą.
OdpowiedzUsuń